Coś się kończy, coś się zaczyna

Co prawda kalendarzowe lato już dawno za nami, ale jeszcze przedwczoraj mieliśmy serię wspaniałych ciepłych dni. Zawsze pozostaje lekka nostalgia, gdy nadchodzi koniec lata, ale koniec oznacza też początek czegoś nowego.  Tak jest w przypadku relacji międzyludzkich, pracy, podróży i jakiejkolwiek innej sfery naszego życia. Ten koniec jest początkiem czegoś lepszego. Ja również kończę pewne etapy i rozpoczynam nowe projekty muzyczne, czeka mnie dużo pracy i wyzwań, ale jestem z tego powodu szczęśliwa. Koniec lata też mi nie przeszkadza. Nawet lubię jesień ze względu na ten melancholijny, tajemniczy nastrój. Sprzyja to na pewno wenie twórczej :). A więc życzcie mi wytrwałości, żebym pomyślnie wypełniła swoje nowe założenia. Wam też tego życzę :)! I załączam kilka fotek, które udało mi się cyknąć na koniec lata.

2 myśli na temat “Coś się kończy, coś się zaczyna”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.